Month: Styczeń 2016

Animacja sprawia, że mogę do woli maltretować ludzi bez obaw o wyrok sądowy. Rozmowa z Kajetanem Obarskim

Być może jeszcze go nie znasz, w takim razie dobrze trafiłeś. Być może go znasz i myślisz, że jest wesołym chłopakiem, nad którego głową fruwają motyle, bardzo możliwe, że po lekturze tego wywiadu nie zmienisz zdania. Być może jego gify cię bawią, poprawiają nastrój, sprawiają, że świat staje się piękniejszy; prawdopodobnie jesteś chorym psycholem, który lubi gapić się na maltretowanych ludzi. Czyli jak my wszyscy tutaj. Także łap się za swój kubełek WTF i zapraszam na krótką rozmowę z Kajetanem Obarskim — czarodziejem obrazków w Kiszkiloszki i kadrów na Unwell. „Z zawodu człowiek. Hobbistycznie pieśniarz, mizantrop. Autor blisko dwóch tysięcy nienormatywnych ballad na gitarę klasyczną i puzon, niewydanego tomiku onirycznych erotyków i niedokończonego leksykonu dekadencji. Szkoły wybierał marne, więc się nie chlubi jak dziecko szczęścia. Podróżował autostopem i kradł czereśnie. Żuł tytoń z Indianami, sypiał w górskich lasach. Wyznawca jazzu, kawy i śpiewu gardłowego. Uprawiał wolną miłość i winorośl, ale przytył i poszedł na odwyk. Wciąż młody i z nadzieją. W przyszłości, członek nowoorleańskiego brass bandu i tajskiego teatru cieni. Najchętniej piąty jeździec apokalipsy, ostatecznie …