Month: Listopad 2017

Lata dziewięćdziesiąte, czyli „Król Lew”, resoraki, dinozaury i słoneczniki Van Gogha. Rozmowa z Beatą Śliwińską aka Barrakuz

Z Beatą Śliwińską (ur. 1988), projektantką graficzną, ilustratorką i autorką kolaży, znaną jako Barrakuz, porozmawiałem o dzieciństwie w latach dziewięćdziesiątych, o nostalgii za tamtymi latami, a także o rzeczach, które tworzy. Już niedługo będziecie mogli ją spotkać na Targach Plakatu, na darmowych warsztatach, które będzie prowadziła w ramach akcji #CreateAsUs (zainteresowanych odsyłam do zapisów, a także tekstu, w którym daję znać o tym więcej), a teraz zapraszam do lektury! Jesteś o jeden rok młodsza ode mnie, więc dla ciebie lata dziewięćdziesiąte również oznaczają dzieciństwo. Jak wspominasz tamte lata? Lata dziewięćdziesiąte to dla mnie beztroskie dzieciństwo. Wychowywaliśmy się z bratem na wsi, w domu otoczonym polami i drzewami, więc mam dużo skojarzeń z okolicą, w jakiej się żyło. Dla mnie lata dziewięćdziesiąte to gra w zbijaka, rysowanie kredą po ulicach, wychodzenie po ulewie w kaloszach i odwiedzanie wszystkich kałuż. Nie byliśmy chowani pod kloszem i to była wielka nagroda dla nas dzieciaków od rodziców. Dzięki temu wiedziałam, że hamowanie przednim hamulcem, jadąc rowerem, skończy się na masakrze obu kolan i obu łokci. Albo domki na drzewach czy w …

Dzięki Nintendo Switch wróciła mi frajda z grania! Poznajcie moje wrażenia

Od kilku tygodni posiadam Nintendo Switch, czyli najnowszą hybrydową konsolę gier japońskiego giganta. We wpisie wyjaśnię, dlaczego zdecydowałem się akurat na Switcha, a także podzielę się wszelakimi wrażeniami. DLACZEGO AKURAT SWITCH? Bo szalenie dobrze wspominam czasy zadręczenia padów Pegasusa. Oczywiście wtedy nie miałem pojęcia, że jest to jeden z tak zwanych „famiclonów”, czyli podróbek NES-a. Polska była biedna, a ja byłem dzieckiem — to, co się wtedy liczyło, to trudna do opisania frajda, jaką dawały tamte gry. Każdy pocisk wystrzelony w „Contrze” (1988), każdy goomba podeptany w „Super Mario Bros.” (1985), każdy czołg zniszczony w „Tank 1990” (podróbie „Battle City” wydanej w 1990 roku), każda drabinka pokonana w „Donkey Kongu” (1986), każda puszka szpinaku zjedzona w „Popeye’u” (1983). Jak dla mnie, druga połowa lat osiemdziesiątych i pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych to były złote lata gier. Tak, to prawda — pojemność kartridżów i wydajność ówczesnego sprzętu narzucały bardzo rygorystyczne limity, przez co postacie sterowane przez konsolę musiały być głupiutkie, mapy zwarte, a pomysły na treści mocno selekcjonowane, jednak to motywowało twórców do tworzenia tytułów wyrazistych i …

Podróż do lat dziewięćdziesiątych, czyli o tegorocznej odsłonie akcji #CreateAsUs

Czy nas, piszących listy w 2017 roku i rozsyłających do ludzi setki pocztówek każdego miesiąca, mogłoby zabraknąć przy takiej aferze? Nie ma mowy! Chodzi o akcję #CreateAsUs, w ramach której marka Asus zaprasza różnorakich twórców do wymieniania się kreatywnością. Tegoroczna odsłona odbędzie się 3 grudnia 2017 podczas Targów Plakatu i zabierze nas w podróż w czasie do lat dziewięćdziesiątych. Do współpracy zaproszono sześciu ambasadorów. Dawida Ryskiego (ur. 1982), ilustratora, plakacistę, a także autora okładek, z wykształcenia architekta krajobrazu. Alka Morawskiego aka Lis Kula (ur. 1988), ilustratora i autora okładek, absolwenta California College of the Arts na wydziale ilustracji. Beatę Śliwińską aka Barrakuz (ur. 1988), projektantkę graficzną, ilustratorkę i autorkę kolaży, z wykształcenia projektantkę wizualną i architekt krajobrazu. Rafała Szłapę (ur. 1976), komiksiarza, ilustratora, projektanta okładek, absolwenta wydziału Grafiki w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Mateusza Sudę (ur. 1988), ilustratora i projektanta graficznego. Ilonę Myszkowską (ur. 1987), autorkę komiksów (m.in. „Chaty Wuja Freda”) i scenariuszy — do planszówek i gier komputerowych, a także do mangi, absolwentkę reklamy w WSR, a także, jak sama pisze, żonglowania ryżem …

Targi Plakatu 2017 — odkrywamy talenty

Wielkimi krokami zbliżają się Targi Plakatu — impreza, której patronujemy już po raz trzeci i która jak co roku gromadzi w jednym miejscu najciekawszych artystów, grafików, ilustratorów, plakacistów. Tym razem moja zapowiedź nie będzie przedstawiała artystów, których już dobrze znacie i o których przy różnych okazjach wielokrotnie pisaliśmy. Oczywiście, że na Targach spotkacie: Patrycję Podkościelny, Pawła Jońcę, Patryka Hardzieja, Lisa Kulę, Karla Nessera, Karola Banacha, Jacka Rudzkiego, Martiszu, Bartosza Kosowskiego, Jakuba Zasadę, Barrakuz, Patryka Mogilnickiego, Przemka Dębowskiego, Dawida Ryskiego, Kingę Offert, Dewizkę, Lubka i wielu, wielu innych; ale bardzo możliwe, że tak jak ja poznacie prace artystów, których nie znaliście wcześniej lub o których tylko pobieżnie słyszeliście. Zapraszam zatem do odkrywania. Na początek, moje największe odkrycie tych Targów — Igor Piwowarczyk. Niesamowity klimat prac budowany za pomocą świateł, cieni, kolorów. Tajemnicze postacie i miasto nocą plus świetny warsztat Igora daje niesamowite efekty. Kolejnym artystą jest Joanna Gębal, której ilustracje możecie kojarzyć z Newsweeka, Wysokich Obcasów, KukBuka, Zwierciadła i innych. Sama się sobie dziwię, że odkrywam ją dopiero teraz, ale lepiej późno niż później. Jagoda Stączek …

Kosmos w Gdańsku, Gdańsk w kosmosie — kogo usłyszymy na SpaceFest 2017

„Wyczekiwane niczym pierwsza gwiazdka grudniowe święto gitarowych przesterów, noisowych dronów i wszelkich tajemniczych dźwięków kreowanych pod wpływem kosmicznej energii”. Te słowa możemy przeczytać w materiałach prasowych SpaceFesta 2017. Pewnie odbieracie je z przymrużeniem oka, jako trochę marketing, a trochę żarcik, ale wśród moich znajomych to zdanie jest najzupełniej prawdziwe. My czasami już w październiku rozmawiamy o „nachodzącym Spejsie”. Zresztą ja, tu czy ówdzie, zapowiadałem każdą dotychczasową edycję tego festiwalu. Tym bardziej się cieszę, że po raz pierwszy logo Róbmy Dobrze znajdziecie na plakacie (autorstwa Patryka Hardzieja, ale to wiecie od pierwszego wejrzenia) tegorocznej, siódmej już, odsłony. Zapraszam do pławienia się w kosmosie przy okazji próbek tegorocznych muzycznych kosmonautów! Brytyjski Mugstar, czyli transowa powtarzalność gitar, duch space-rocka i krautrocka, inspiracja takimi projektami, jak Hawkwind, Sonic Youth czy wczesne Pink Floyd. Jestem szalenie ciekawy, na ile uda się ten klimat oddać na żywo! Jak określają sami muzycy, João Pimenta (bębny, wokal), Pedro Pestana (gitara) i André Couto (bas), 10 000 Russos powstało z mrocznego, dekadenckiego miasta w peryferyjnym państwie i peryferyjnym kontynencie — Porto w Portugalii. W …