Róbmy dobrze wykorzystuje „ciasteczka”, więc wyjaśniamy czym one są

„Ciasteczka”, czyli tak zwane pliki cookies, same w sobie nie są ani złe, ani dobre. Są to drobne informacje pozostawione w przeglądarce twojego komputera, tabletu czy smartfona przez strony, które odwiedziłeś. Dzięki ciasteczkom te strony stają się bardziej użyteczne i dopasowane do ciebie. To dzięki ciasteczkom pozostajesz zalogowany na Fejsie czy mejlu. To one zapamiętają, co wrzuciłeś do koszyka w sklepie internetowym. To one pamiętają, że zażyczyłeś sobie, żeby dana strona wyświetlała się w języku polskim, albo w jasnym szablonie, zamiast w domyślnym, ciemnym. To dzięki nim reklamy w internecie zachęcają cię do kupienia właśnie tego komiksu, o którym wczoraj wieczorem guglowałeś. To dzięki nim administratorzy stron mają wgląd w statystyki odwiedzin i mogą lepiej planować przyszłe teksty. Jeśli chodzi o Róbmy dobrze to nie mamy żadnych samorobnych ciasteczek, przede wszystkim dlatego, że nie potrafilibyśmy takich zrobić. Ze względu na brak naszych umiejętności korzystamy tylko z gotowych rozwiązań — z cudownej platformy WordPress, która napędza bebechy naszego bloga, a także wtyczek dla niej napisanych.

Zaglądając do nas powinieneś się spodziewać następujących ciasteczek:

boi_sie_duszka
Przykład ciasteczka najzupełniej trywialnego. Kiedy wchodzicie na Róbmy dobrze po sześćdziesięciu sekundach wyskakuje popup zachęcający do zapisania się do naszego newslettera, Duszka. Jeśli zamknięcie to okienko przyciskiem z krzyżykiem, wtyczka Popup Maker na dwa miesiące zapisze ciasteczko o wybranej przeze mnie nazwie, „boi_sie_duszka”, jako informację, żeby przez ten okres okienko nie powracało.

newsletter
To ciasteczko pojawia się u osób, które nie bały się Duszka. Zawiera informację, że dana osoba zostawiła swojego mejla, a także potwierdza, że dana osoba ma dostęp do ukrytych wpisów, jeżeli kliknęła w odnośnik-klucz.

catAccCookies
To ciasteczko pojawia się kiedy ukryjecie pasek ostrzegający o cookies. Jego zadaniem jest przypilnować, żeby ten pasek więcej was nie denerwował.

_ga i _gid
Na blogu korzystamy z Google Analyticsa, narzędzia dzięki któremu wiemy ilu was odwiedza nas, z jakich urządzeń (komputer, tablet, smartfon) w jakich miastach mieszkacie, które teksty cieszą się większym, a które mniejszym zainteresowaniem itd. — te dwa ciasteczka służą właśnie temu narzędziu. Zgodnie z oświadczeniem samego Google, _ga i _gid służą do rozróżnienia poszczególnych użytkowników. Ten pierwszy siedzi w waszej przeglądarce dwa lata, ten drugi — dobę.