Wszystkie wpisy z tagiem #agora

Czy kobiety mają do powiedzenia więcej niż mężczyźni? „Kaprysik” Mariusza Szczygła

Są trzy rzeczy, które zawsze poprawiają mi humor: słodko-słony smak, spacer nad morzem i pies liżący mnie po nosie. Do tej listy dopisuję „Kaprysik” Mariusza Szczygła. To króciutka i przyjemna lektura na wieczór — zbiór reportaży, których wspólnym mianownikiem są kobiety. „Jak wiadomo, kobiety mają więcej do powiedzenia niż mężczyźni. Uważam, że ludzkość nie robi z tego zjawiska wystarczająco dobrego użytku” — pisze we wstępie autor, po czym robi użytek z damskich historii i zbiera je w sześćdziesięciostronicowej książeczce z różową okładką i o wdzięcznym tytule „Kaprysik”. Jeśli myślisz, że infantylnie — pewnie masz rację. Ale kobiety (tak jak mężczyźni) bywają czasem infantylne i o ile nie dzieje się to bez przerwy i nie przybiera rozmiarów rozpuszczonego dziecka, nad którym nie można zapanować, jest to nawet rozczulające. Tak jak historie, które opowiada Szczygieł. Jest reportaż o kobiecie, która przez prawie sześćdziesiąt lat zapisywała szczegółowo i bardzo rzeczowo, co robiła każdego kolejnego dnia życia. Zeszytów zapisała ponad siedemset. Znajdziecie opowieść o Annie, która od 1991 roku, od dnia, gdy potrzebowała zdjęcia dyplomowego, regularnie odwiedza szczeciński zakład …

Czy wilki polują na ludzi? O „Wilkach” Adama Wajraka

Większość ludzi boi się spotkania z wilkami, Adam Wajrak idzie do Puszczy i wyje, żeby je do siebie przywołać. Większość ludzi nie wytrzyma w kompletnym bezruchu nawet godziny, Adam Wajrak wytrzymywał sześć. Większość ludzi nie wytrzymałaby smrodu padliny bez zwrócenia ostatniego posiłku, Adam Wajrak również nie, za to jego żona Nuria, radziła sobie z tym świetnie. Wilki to książka o bardzo niewielkiej wiedzy ludzi na temat wilków i ogromnym okrucieństwie, które czasem z tej niewiedzy wynikało, czasem ze strachu, a czasem po prostu z ignorancji lub, co gorsza, arogancji. Wilki to również książka o pasjonującym życiu dwójki ludzi Adama Wajraka, jego żony Nurii oraz o ich kundelce Antonii. Pasjonującym przynajmniej dla mnie i innych świrów zakochanych w przyrodzie, bo domyślam się, że nie każdego zainteresuje praca polegająca na przemierzaniu Puszczy w poszukiwaniu padliny, wielogodzinnym obserwowaniu z ukrycia padlinożerców. Licznych próbach uchwycenia na zdjęciu wilków, wielu nieudanych. Czasem złapania jakiegoś w celu założenia nadajnika. Praca, w której jesteś naocznym świadkiem okrucieństwa kłusowników, kiedy próbujesz ratować złapanego we wnyki wilka i wiesz, że istnieje ułamek procenta szansy, …