Wszystkie wpisy z tagiem #mateuszhajman

Czaderskie kalendarze na 2018

Długo kazało na siebie czekać, ale w końcu jest!  Oddaję w wasze ręce zestawienie czaderskich kalendarzy na 2018 rok. Propozycje uzupełnienia wpisu o kolejne kalendarze zostawiajcie w komentarzach. Kalendarz „Hajman 2018” to trzynaście kart z hajmanowymi zdjęciami pochodzącymi z 2016 i 2017 roku, w dużej części wcześniej niepublikowanymi. Karty wydrukowane zostały na papierze niepowlekanym, matowym, w formacie 34×30 cm, całość usztywniono grubą litą tekturą. Jest też gratka dla kolekcjonerów — sześć sztuk zestawu, w którego skład wchodzi ręcznie wykonana teka zawierająca: kalendarz, sygnowane zdjęcia (format 30x20cm, 22×15, 15×10) oraz unikatowy instax. Zamawiać można mejlowo, pisząc na: hajmankalendarz@gmail.com. Cena kalendarza — 89 zł, zestawu — 400 zł. Z TYPOkalendarzem od Pan Bon Ton spędziłam rok 2017 i powiem, bez kokieterii, że jest fantastyczny. Kalendarz wydrukowano tradycyjnymi czcionkami na manualnych prasach drukarskich. W tym roku macie do wyboru wersję do powieszenia na ścianie oraz do postawienia na biurku. Ta druga z kaligraficznymi napisami, stworzonymi we współpracy z Hellocalligraphy. Biurkową wersję miałam w mijającym roku. Wygląda pięknie, jest idealna dla osób, które co roku kupują sobie kalendarze notesowe z mocnym postanowieniem regularnych wpisów, a kończą na zapisanych kilku stronach. Kalendarz Pan …

Melancholia — piękna biżuteria w obiektywie Mateusza Hajmana

„Melancholia”, greckie μελαγχολια — zasmucenie związane ze wspomnieniami, z tęsknotą za czymś nieokreślonym, dawniej medyczne określenie depresji. Na renesansowym miedziorycie Albrechta Dürera melancholia łączona jest z geometrią, próbą skonstruowania czegoś, w tamtym wypadku akurat budowli. Te właśnie elementy — sztuka, filozofia antyczna i geometria — spotykają się w działaniu Melancholii, polskiej marki jubilerskiej. Uwielbiam wszelkie przedsięwzięcia, nie tylko zresztą marki, które są tak spójne i tak dobrze zrobione. Kiedy za nazwą stoi jakiś pomysł. Kiedy logotyp jest nieprzypadkowy. Kiedy same twory/produkty z jednej strony są zróżnicowane, ale z drugiej strony, połączone jakimś przemyślanym kluczem. Melancholia ma to wszystko. Nazwę tłumaczą tak: „Osobliwy stan ducha, zwany melancholią, to poczucie straty, ale straty stymulującej, jak twierdzi Arystoteles, do twórczego jej przezwyciężenia. Choć tego, co stracone, nie odnajdziemy w pełni i w pierwotnej formie, możemy restytuować te fragmenty myślenia symbolicznego, które przetrwały w kulturze. Jest także melancholia stanem regresji — powrotu do początków myślenia, dekonstruowania skrystalizowanych koncepcji. Jest jak nigredo — ostatni etap alchemicznych zmagań, podczas którego substancja zredukowana zostaje do pierwotnego i amorficznego stanu, w którym tkwi …