Wszystkie wpisy z tagiem #polskieniezależnemarkiodzieżowe

O bieliźnie seksownej i zmysłowej. Pięć polskich marek

Ostatnie kilka godzin przeglądałem sesje zdjęciowe polskich marek bieliźniarskich (nie żebym jako heteroseksualny samiec przy tym ucierpiał!), poszukując takiej, która podoba mi się najbardziej – seksownej, ale też zmysłowej i w jakiś sposób oryginalnej. Takiej, że jak facet o moim guście ją zobaczy, to wpada w amok, w trakcie którego obija się od ścian, próbując sobie przypomnieć, w którym kierunku jest jego partnerka. LE PETIT TROU Jeśli chodzi o Le Petit Trou („małą dziurkę”) to przede wszystkim, mają najlepszą sesję ze wszystkich pięciu marek, które się tu pojawiają. Zdjęcia są wysokiej jakości, modelka jest ładna i przede wszystkim bardzo charyzmatyczna, otoczenie fotogeniczne – to wszystko składa się na bardzo udaną sesję, równocześnie seksowną i sympatycznie zabawną. Te dwie ostatnie cechy to zresztą najlepsze podsumowanie tej marki – dużo seksapilu, szczypta humoru. „Le Petit Trou stworzyłam z potrzeby posiadania bielizny zmysłowej, pięknej i wygodnej – innej niż ta dostępna na rynku” – pisze Zuzanna Kuczyńska, autorka marki. Do kupienia w Showroomie. CHARLOTTE ROUGE Charlotte Rouge jest zdecydowanie najszerzej znaną polską niezależną marką bielizny, z Fejsem obserwowanym …

Piorun na klacie. O ciuchach marki Cleant

Czy to nie jest zabawne, że słowo opisujące zamiłowanie do prostoty, „minimalizm”, samo jest dość długie i trudne do wymówienia? Postuluję zmianę na coś krótszego, niech będzie: „mi”. Dziś będzie o piorunach na klacie, czyli o marce odzieżowej Cleant, która jest niezwykle „mi”. Autorzy o marce opowiadają w sposób nietuzinkowy. „Jak to możliwe? Jest trzech faciów. Wszyscy mają tego samego ojca. Najmłodszy jest bratem najstarszego, a średni jest bratem dwóch pozostałych? Tu urywa się jedna, a wchodzi druga intryga. My z pierwszego akapitu wymyślamy Cleant, który wtyka gorący piorunochron w mokre powietrze tuż przed klatą wariata. Jeśli takie coś ci odpowiada — super — kup sobie coś w sklepie Cleant. Na coś i tak zaraz wydasz. A piorun na klacie wypada mieć”. Jak sami widzicie, jest czysto, prosto i z piorunem. A i nawet sutki się zarysują, jak się postaracie! W ofercie mają tiszerty, bluzy z kapturem i bez, a także bawełniane torby. Kolorystyka moja ulubiona — czarny („#noir”) i biały („#air”), jak dla mnie jeszcze tylko szarości brakuje (jakby ją wtedy nazwali? „#gray_matter?”). Ja …

Zakład że Trójmiasto?

Dwie siostry, które kochają Trójmiasto. Tu się wychowały, tu uczyły, a teraz prowadzą kreatywny biznes, nie tylko tu, ale również o tutejszej tematyce. Poznajcie ich sklep. Nazywa się Zakład że 3miasto. A w swojej ofercie ma różne produkty z nadrukami związanymi z Trójmiastem i morzem — ciuchy (tiszerty, czapki, tuniki, ekotorby, dodatki), gadżety (przypinki, otwieracze, naklejki na auto) i rzeczy do domu (kubki, poszewki). Podobno wszystkie oferowane przez nie produkty pochodzą od polskich producentów. Podobno torby i poszewki są szyte w województwie pomorskim specjalnie na ich zamówienie. Podobno starają się, by materiały były ekologiczne — zarówno w produktach, jak i opakowaniach. Wygląd samego sklepu jest przejrzysty (wchodzisz i wiesz co i jak) i ładny. Dziewczyny z pewnością radzą sobie nieźle z prowadzeniem Facebooka — dowiecie się z niego o świeżynkach, a także gdzie dziewczyny pojawiają się ze stoiskiem. Produkty występują w kilku seriach. Jest „dźwignij się” nawiązujące do żurawi gdańskiej stoczni. Jest „3miejska”. Jest zacnie brzmiące „moje miasto to Trójmiasto”. Jest „sledź mnie”, nawiązujące do herbu Gdyni i określenia, jakie się stosuje do Gdynian — …