Wszystkie wpisy z kategorii książki

Ile twarzy ma tajfun? O reportażu „Twarze tajfunu” Małgorzaty Szumskiej

Dla większości Polaków Filipiny są skojarzeniową białą plamą na mapie; nierzadko do tego stopnia, że nawet nie wiedzieliby gdzie na globusie położyć palec, żeby je wskazać. To samo w sobie jest wystarczającym powodem do sięgnięcia po „Twarze tajfunu”. Od czego są reportaże, jeśli nie od wypełniania białych plam? Ale do rzeczy. W 2013 roku przez Filipiny przeszedł supertajfun Haiyan, na wyspach zwany Yolandą. Dla Filipińczyków tajfuny to nic nowego, ale ten był potężniejszy, niż jakikolwiek wcześniej. Zdmuchnął ich domy. Rozrzucił ciała ludzi i zwierząt, przez co jeszcze długie miesiące znajdowali zwłoki. Ludzie potracili domy, prace, dobytek, normalne życie. Małgorzata Szumska poleciała na Filipiny jako wolontariuszka YPDR, bo chciała im pomagać. Na miejscu robiła wiele rzeczy — odgruzowywała, robiła wywiady środowiskowe, rozśmieszała dzieciaki występami teatru lalkowego, czyściła rany, prowadziła sesje terapeutyczne. Ale obok tego wszystkiego, cały czas rozglądała się, rozmawiała z ludźmi, próbowała wszystko zrozumieć, poznać Filipińczyków. Tajfun ma bardzo wiele twarzy — dokładnie tyle, ile osób, które go przeżyły. Spotykając różnych Filipińczyków, Szumska pyta ich zawsze o te same trzy rzeczy — jak przeżyli Yolandę, …