Wszystkie wpisy z kategorii rzeczy

Bękart. Typograficzna karcianka edukacyjna

Listonosz przyniósł mi dwa egzemplarze karcianki „Bękart”. Założenie było takie: stworzyć nowoczesne wcielenie klasycznego Czarnego Piotrusia, podpinając pod jego trywialne zasady i frajdę jaką daje, pomysł nauczenia dzieciaków podstawowych haseł typograficznych. Ale nie będę nawet próbował przekonywać kogokolwiek, że „Bękart” może zaciekawić tylko dzieciaki. To jest przepięknie wydana gra, będzie zarąbistym skarbem również dla dorosłych miłośników dobrego dizajnu, osobiście znalazłem dla niej kawalątek miejsca w swoim sercu. Nawet graliśmy trochę partyjek z Węgorzem, czyli mamą, i babcią – było czadowo. Najlepsze są te momenty, kiedy ciągniesz od kogoś kartę i po jego minach próbujesz wnioskować, czy właśnie chwyciłeś Bękarta! Zasady gry są banalne. Grać mogą 2-4 osoby. Jest dwanaście par i jedna karta bez pary – w oryginale to był Czarny Piotruś, a tutaj Bękart (uśmiechnięty potwór na zdjęciu powyżej), czyli – w żargonie – „krótki wiersz tekstu, który przeszedł do kolejnej kolumny, chociaż nie powinien”. Na początku gry karty są rozdawane po równo między graczy. Wtedy wszyscy rzucają na stół pary, jakie im się trafiły. Gracz, któremu zostało najwięcej kart, pozwala wyciągnąć jedną ze …

„Jungle” — nowa seria wazonów Oko od Malwiny Konopackiej

„Jungle” to jest kolejna po „Kobalcie” i „Gld/Pltna” limitowana seria wazonów ilustrowanych przez Malwinę Konopacką. Ręcznie malowanych i wykonanych w Polsce. Tym razem motywem przewodnim jest dżungla. Powstało dwadzieścia motywów. Większość z nich przedstawia różne gatunki roślin — liście palmowe, paprocie, liany, monsterę, kaktusy, trawę, bananowca. Inne są bardziej abstrakcyjne, choć też zachowane w klimacie dżungli. Są też dwa hołdujące obrazom Henriego Rousseau. Wszystkie wzory znajdziecie tu. Zdjęcia autorstwa Pauliny Pajki. Niektóre wzory wazonów można jeszcze zamawiać pisząc na mejla Malwiny (malwinakonopacka@gmail.com). Cena egzemplarza to 1290 zł. Malwinę możecie obserwować na Fejsie i na Instagramie, a także zaglądać na jej stronę.

Oto piękne polskie piwa #2

Nie będę was dłużej trzymał w niezdrowej dla serduszka podskórnej histerii pod hasłem „A GDZIE ETYKIETY BROWARU X?” — gdybym wszystkie fajne projekty wrzucił w jednym wpisie, zrobiłby się z niego tłuścioch. Dlatego tworzę z tego całą serię. Oto druga część przeglądu świetnie zaprojektowanych polskich piw. KATARZYNA ŁUBIŃSKA / REDKROFT Obecność Innych Beczek, które dla mnie są w top trzy najlepszych krajowych etykiet, niech będzie dowodem, że numer odcinka nie ma znaczenia, w każdym będą ładniutkie rzeczy. Autorką tych cudnych, barwnych i pełnych życia ilustracji jest Katarzyna Łubińska. Etykiety składa i projektuje studio Redkroft. Efekt jest przepiękny. FOGRAVIS Etykiety linii PLON z Kormorana tworzy grafik Tomasz Niewęgłowski, założyciel Fogravis. Te grafiki są bardzo oszczędne, to właściwie tylko prosty napis „PLON” złożony z szyszek chmielu w różnych barwach, ale efekt jest ładny. Na półkach w sklepie rzucają się w oczy (sprawdzone info). Fajnie wyszło im też skojarzenie: wznieśmy zatem piwem PLON toast za polski chmiel, bo „PL is ON”. LOGOTOMIA Za całą wizualną otoczkę Peruna odpowiada studio Logotomia. Trzeba przyznać, że wychodzi to bosko (oczywiście dzięki …

Oto piękne polskie piwa #1

Oddaję na wasze monitory i ekraniki pierwszy odcinek przeglądu polskich pięknie zaprojektowanych piw. Kolejność we wpisie nie ma znaczenia. FLOV / NOMONO Na początek Nomono, czyli New Zealand Freestyle APA uwarzone przez Browar Solipiwko jako współpraca ze studiem Nomono, którego odnoga, agencja kreatywna Flov, jest w świecie piwnym bardzo aktywna. To zresztą nie jedyna ich współpraca z Solipiwkiem — stworzyli też całą minimalistyczną linię opartą o kolory i typografię. Ubrali też Red AIPA z Birbanta w kowbojskie fatałaszki. Raczej bardziej rozebrali, niż ubrali taką paniusię — Miss Big Foot, czyli Smoked Foreign Extra Stout uwarzony w kooperacji Birbanta z poznańskim pubem Piwna Stopa. Stworzyli dziesięcioramienną psychodelię dla 10 hops z Birbanta. I takie minimalistyczne typograficzno-graficzne projekty dla browaru Brodacz. OSTECX CRÉATIVE Dziwnie byłoby pokazywać dizajn polskiego kraftu bez Ostecx Créative, autorów jednego z najpiękniejszych projektów, jakie widziałem — butelki piwa Deep Love, czyli west coast belgan rye ipa powstałego ze współpracy AleBrowaru i norweskiego Nøgne Ø. Oczywiście ich współpraca z AleBrowarem to dużo większa sprawa. Są odpowiedzialni zarówno za stary, jak i odświeżony styl całej …

Piorun na klacie. O ciuchach marki Cleant

Czy to nie jest zabawne, że słowo opisujące zamiłowanie do prostoty, „minimalizm”, samo jest dość długie i trudne do wymówienia? Postuluję zmianę na coś krótszego, niech będzie: „mi”. Dziś będzie o piorunach na klacie, czyli o marce odzieżowej Cleant, która jest niezwykle „mi”. Autorzy o marce opowiadają w sposób nietuzinkowy. „Jak to możliwe? Jest trzech faciów. Wszyscy mają tego samego ojca. Najmłodszy jest bratem najstarszego, a średni jest bratem dwóch pozostałych? Tu urywa się jedna, a wchodzi druga intryga. My z pierwszego akapitu wymyślamy Cleant, który wtyka gorący piorunochron w mokre powietrze tuż przed klatą wariata. Jeśli takie coś ci odpowiada — super — kup sobie coś w sklepie Cleant. Na coś i tak zaraz wydasz. A piorun na klacie wypada mieć”. Jak sami widzicie, jest czysto, prosto i z piorunem. A i nawet sutki się zarysują, jak się postaracie! W ofercie mają tiszerty, bluzy z kapturem i bez, a także bawełniane torby. Kolorystyka moja ulubiona — czarny („#noir”) i biały („#air”), jak dla mnie jeszcze tylko szarości brakuje (jakby ją wtedy nazwali? „#gray_matter?”). Ja …

Wazony Oko od Malwiny Konopackiej. Serie „Kobalt” i „Gld/Pltna”

Nie jest tajemnicą, że kocham proste, piękne wzory. Rzeczy, które stają się ładne za sprawą odpowiedniego oka, wyczucia, a nie przesytu. Wazony Oko wpisują się w mój gust znakomicie! Malwinę Konopacką możecie znać jako ilustratorkę i graficzkę, autorkę kalendarza 80 okazji (trafił do moich zestawień czaderskich kalendarzy na 2014 i 2015), a także projektantkę pięknych przedmiotów użytkowych. Urodziła się w 1982 roku, mieszka i pracuje w Warszawie. Studiowała zarówno wzornictwo na warszawskim ASP, jak i ilustrację na Universität der Künste w Berlinie. Na co dzień zajmuje się przede wszystkim ilustracją i grafiką, ale ciągoty do świata trójwymiarowego odczuwa, czego owocem jest kilka różnych projektów, z wazonami Oko na czele. Zapytana przez serwis Blagers skąd pomysł na motyw oka, odpowiedziała: „Oko jest łatwo rozpoznawalnym motywem. Sama kropka może być okiem, oko może mieć bardzo symboliczne kształty. Dobrze to pokazuje przełożenie ilustracyjnego myślenia na formę przestrzenną, bo w ilustracji oczy mogą mieć dowolną formę i kształt. Jeśli chodzi kształty i przestrzeń, warto zwrócić uwagę na to, że wazony mają porozrzucane asymetryczne żłobienia, w które owe oczy wpisano. …

Jak zobaczyłem ich longi, zachciało mi się być skejterem. O Alternative Longboards

Jak człek kupi deskę z takimi ilustracjami, to aż szkoda na niej później jeździć – jeszcze się zetrze. Tak czy siak, jak zobaczyłem ich longi, zachciało mi się być skejterem. Alternative Longboards to polska marka longboardów założona przez trzy osoby – Michała, Piotrka i Szymona. Razem w tym siedzą od początku, razem dbają o to żeby ich produkty nie tylko wyglądały niesamowicie (korzystają z prac bardzo utalentowanych ilustratorów), ale również dobrze jeździły i się trzymały. Pierwsze egzemplarze wypuścili w 2012, choć pełne kolekcje pojawiły się dopiero później. W 2013 kolekcję stworzył Mateusz Kołek. Poniżej wideo – pierwsze szkice Mateusza, dalsze rysowanie i efekt końcowy. W 2014 kolekcję stworzył Sebastian Skrobol. Poza samymi pracami, bardzo podoba mi się nazwa kolekcji – „Haunted Woods”, nawiedzone lasy. Do desek pasuje jak ulał. To jest aktualna kolekcja, którą możecie kupić u nich na stronie. A to filmik „making of”. Niebawem pojawi się też nowa, na 2015. Zmajstrował ją trzy osoby. Po pierwsze, duet który powinien być znany każdemu, kto często tu zagląda. Patryk Hardziej przygotował takie wzory. Coś pięknego. …

Dizajn dla roślin

Dziś skupimy się na roślinach. A konkretnie na tym, jak je efektownie wyeksponować. Inspiracji poszukamy w Polsce, we Włoszech, w Niderlandach i w Hiszpanii. Zobaczcie dość nietypowy dizajn dla roślin. LIGHTOVO Już sama nazwa jest kapitalna, ale to, co dziewczyny — Zuza i Aga stworzyły pod tą marką, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Lampa „Milo” to lampa niezwykła. Pełni jednocześnie rolę klimatycznego oświetlenia, pięknego ekspozytora dla kwiatów oraz miniaturowej szklarni, idealnej dla roślin doniczkowych, które potrzebują dużo światła. MATTEO CIBIC STUDIO Przenosimy się do Włoch, żeby podziwiać dwunożne terraria projektu Matteo Cibic Studio. Donice w kształcie nóżek z kloszami przypominające małe ufoludki, świetnie się sprawdzają dla wszelkiego rodzaju sukulentów. Być może zabawne kształty doniczek w połączenie z odpornością sukulentów, to dobry pomysł, żeby zainteresować roślinami najmłodszych? TIM VAN DE WEERD A teraz donice od Tim van de Weerd. „Monstera” — bo tak się nazywają — ożywiają rośliny, dzięki czemu jedne wyglądają, jakby chciały uciec lub zatańczyć, inne jakby się zastanawiały, co tu można zmalować. REMEDIOS VINCENT Ostatnie dzisiaj doniczki wyglądają jak wyjęte z chatki starej wiedźmy, a …

Zakład że Trójmiasto?

Dwie siostry, które kochają Trójmiasto. Tu się wychowały, tu uczyły, a teraz prowadzą kreatywny biznes, nie tylko tu, ale również o tutejszej tematyce. Poznajcie ich sklep. Nazywa się Zakład że 3miasto. A w swojej ofercie ma różne produkty z nadrukami związanymi z Trójmiastem i morzem — ciuchy (tiszerty, czapki, tuniki, ekotorby, dodatki), gadżety (przypinki, otwieracze, naklejki na auto) i rzeczy do domu (kubki, poszewki). Podobno wszystkie oferowane przez nie produkty pochodzą od polskich producentów. Podobno torby i poszewki są szyte w województwie pomorskim specjalnie na ich zamówienie. Podobno starają się, by materiały były ekologiczne — zarówno w produktach, jak i opakowaniach. Wygląd samego sklepu jest przejrzysty (wchodzisz i wiesz co i jak) i ładny. Dziewczyny z pewnością radzą sobie nieźle z prowadzeniem Facebooka — dowiecie się z niego o świeżynkach, a także gdzie dziewczyny pojawiają się ze stoiskiem. Produkty występują w kilku seriach. Jest „dźwignij się” nawiązujące do żurawi gdańskiej stoczni. Jest „3miejska”. Jest zacnie brzmiące „moje miasto to Trójmiasto”. Jest „sledź mnie”, nawiązujące do herbu Gdyni i określenia, jakie się stosuje do Gdynian — …