filmy, fotografia, twórczość

Koniecznie obejrzyj „Spójrz inaczej na miasto” – krótki film o eksplorowaniu miasta z analogiem w ręku

Dwa tygodnie temu odezwał się do mnie Mateusz Szeliga, fotograf, którego znałem z portretów (#1, #2, #3) i dużej ilości klimatów miejskich (#1, #2, #3, #4, #5). Pytał czy nie chciałbym patronować nowemu krótkiemu dokumentowi, który zmajstrowali wspólnie z twórcą wideo Tomaszem Rodzikiem. Wysłał niepubliczny odnośnik do wersji z grubsza zmontowanej, a mi wystarczyło kilkanaście sekund oglądania, żebym zrozumiał, że wchodzę w to z czystą przyjemnością.

(więcej…)

komiksy, twórczość

„Najgorszy komiks roku”, to jeden z lepszych komiksów, jakie przeczytałem w ostatnich miesiącach

„Najgorszy komiks roku” Macieja Pałki, to jeden z lepszych komiksów, jakie przeczytałem w ostatnich miesiącach. Czyta się sam ze względu na jego swobodę — lekkość rysunków, kreślonych jakby od niechcenia, choć przecież ewidentnie prowadzonych intuicją niecodziennego talentu; otwartość w pokazywaniu nawet tych najdurniejszych elementów życia, jak sprzeczki partnerów czy małostkowość naszych nastrojów; naturalny, potoczny język. Takie szkicowe podejście do rysunków i bezpośredniość scenariusza są ciekawym kontrastem dla dopieszczonego wizualnie, ale często uśrednionego fabularnie mainstreamu amerykańskiego. Efekt jest bardziej wyrazisty; wyczuwa się w nim autentyczność i ducha samego autora.

(więcej…)

komiksy, twórczość

„Centrum Wszechświata” — krótki komiks science-fiction od Daniela Gizickiego i Grzegorza Pawlaka

„Centrum Wszechświata” to króciutki, dwudziestokilkustronicowy komiks stworzony w ciągu jednej doby w ramach poznańskiej edycji międzynarodowego wyzwania 24-Hour Comics Day. Chłonie się go błyskawicznie, a potem pozostaje niedosyt, w wyniku którego człowiek siedzi i zastanawia się, co powinno stać się dalej — a raczej co nie powinno stać się, a prawdopodobnie by się stało. (więcej…)

fajne sesje, fotografia, twórczość

Dziewczyna w różowej kominiarce — o sesji Alicji Nowickiej aka Alice Kate Rose

Uwielbiam takie sesje! Tu nie ma żadnej ściemy, żadnej spiny, żadnego przekombinowania i żadnego wierszyka w dopisku. Jest atrakcyjna kobieta, jest ciekawe miejsce (tereny stoczniowe), jest ładne światło i jest zabawny dodatek w postaci różowej kominiarki z jednorożcem. Jest też dobre oko Alicji Nowickiej aka Alice Kate Rose. (więcej…)

ilustracje, rozmowy, twórczość

O latach dziewięćdziesiątych przeżytych w rozkroku między Polską a Stanami. Rozmowa z Alkiem Morawskim aka Lis Kula

Z Alkiem Morawskim (ur. 1988), ilustratorem znanym jako Lis Kula, porozmawiałem o latach dziewięćdziesiątych przeżytych w dwóch różnych światach — w rozkroku między Polską a Stanami, o rzeczach, które go wtedy zajmowały oraz rzeczach, które teraz tworzy. Jutro, 3 grudnia, będziecie mogli spotkać go na Targach Plakatu, gdzie w ramach akcji #CreateAsUs będzie malował obudowę laptopa z lat dziewięćdziesiątych (krótko przybliżył swoje zamiary w moim wcześniejszym wpisie), teraz natomiast zapraszam do lektury!

(więcej…)

kolaże, rozmowy, twórczość

Lata dziewięćdziesiąte, czyli „Król Lew”, resoraki, dinozaury i słoneczniki Van Gogha. Rozmowa z Beatą Śliwińską aka Barrakuz

Z Beatą Śliwińską (ur. 1988), projektantką graficzną, ilustratorką i autorką kolaży, znaną jako Barrakuz, porozmawiałem o dzieciństwie w latach dziewięćdziesiątych, o nostalgii za tamtymi latami, a także o rzeczach, które tworzy. Już niedługo będziecie mogli ją spotkać na Targach Plakatu, na darmowych warsztatach, które będzie prowadziła w ramach akcji #CreateAsUs (zainteresowanych odsyłam do zapisów, a także tekstu, w którym daję znać o tym więcej), a teraz zapraszam do lektury! (więcej…)

gify, twórczość

„Gify są fajnym kompromisem między ilustracją a rozbudowaną animacją”. O gifach Oli Jasionowskiej

Przygotowując tekst o plakatach Oli Jasionowskiej, zauważyłam, że wiele z jej projektów ma swoją animowaną wersję zapisaną w formacie gif, zapytałam Oli jak myśli, czy animowane plakaty zastąpią kiedyś plakaty papierowe? „Myślę, że nic nie zastąpi papieru. Papier jest super. Gify są fajnym kompromisem między ilustracją a rozbudowaną animacją. Doskonale odpowiadają na potrzeby dzisiejszego odbiorcy, który chce szybko przyswajać treści w internecie, ale który nie pogardzi też ilustracją do takiej treści. Nie angażuje tak bardzo, jak film, ale proponuje coś więcej, niż statyczny obrazek. Lubię gify Kiszkiloszki i Scorpiona Daggera, ale oni robią znacznie więcej, niż to, o czym powiedziałam przed chwilą. Są przemistrzami” — odpowiedziała. (więcej…)

plakaty, twórczość

„Krytyka jest wpisana w zawód grafika i nie wyobrażam sobie forsowania projektu, który tylko mi się podoba”. O plakatach Oli Jasionowskiej

Mało śpi, dużo projektuje. Boi się latać, ale ma nadzieję, że ten strach kiedyś minie, bo chciałaby zobaczyć na żywo swoją rysunkową panoramę miasta w poczekalni odlotów na warszawskim Okęciu. Stworzyła identyfikację wizualną dla Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, plakat z podziękowaniem dla „spacerowiczów” też jest jej i jest z niego bardzo dumna. Ilustrowała książkę dla dzieci „Hej, Szprotka!”, tworzy plakaty, gify, neony, upiększa Warszawę jako grafik miejski. Kto taki? Ola Jasionowska. Przez długi czas kojarzona jedynie z „Hozmówkami z Hanną”, przez co czuła się trochę jak: „dorosła gwiazda serialu, w którym grała jako dziecko”. Dzisiaj o Hozmówkach nie będzie nic, dzisiaj będzie o plakatach.

(więcej…)

klipy, muzyka, twórczość

Ramona Rey — Jak Ty

Kiedy poznałam Michała miał on kilka swoich muzycznych platonicznych miłości. Jedną z nich była Ramona Rey. Próbował mnie nawet tą miłością do niej zarazić. Gdy obklejaliśmy północną ścianę mojego pokoju plakatami, wyciął z jakiegoś magazynu zdjęcie Ramony i wcisnął między Mileną Lisiecką wróżąca ze szklanej kuli na plakacie „Według Agafii” a słoikiem ogórków marynowanych Agaty Królak reklamującym „Z działki, z lasu i takie tam”. Ten pierwszy podarował mi teatr Jaracza, ten drugi pochodzi z toalety dawnej gdańskiej Fikcji. Na zdjęciu się nie skończyło. Innym razem puścił mi film, w którego soundtracku jest utwór Ramony. Prób było więcej, polegały głównie na kilkugodzinnych sesjach muzycznych z wszystkimi trzema albumami RR po trochu. Szczerze mówiąc, podobały mi się piosenki Ramony, to jej balansowanie na granicy szaleństwa i histerii było wciągające, ale prawdziwą miłość i uzależnienie poczułam dopiero do piosenki „Jak Ty”. Do piosenki i klipu, bo pierwszy raz usłyszałam ją, oglądając jednocześnie teledysk i myślę, że właśnie dlatego zrobiła na mnie takie wrażenie. (więcej…)

fajne sesje, fotografia, twórczość

O sesji „Indian Ghosts” Wiktora Franko

„Seria »Indian Ghosts« powstała w jednym z ważniejszych dla mnie miejsc” — napisał mi Wiktor Franko. — „W Michałowicach, miejscowości położonej w górach, z której roztacza się piękny widok na pasmo Karkonoszy. Ilekroć planuję wyjazd w to magiczne miejsce, w głowie układam pomysł na kolejną serię fotograficzną. W maju zeszłego roku przechodziłem silną fascynację naturą, jej rdzennym charakterem, pierwotnością instynktów, mistycyzmem i duchowością — te wszystkie elementy idealnie złożyły mi się na indiańską opowieść, w której mógłbym dotknąć każdego z tych tematów. Uwielbiam fotografować przy naturalnym świetle, szczególnie gdy słońce znajdzie się już za horyzontem, wtedy nastaje niepowtarzalna atmosfera spokoju, tajemnicy, dlatego też te zdjęcia powstały właśnie o tej porze dnia. Dodatkowym, a raczej głównym źródłem światła było jednak rozpalone ognisko, wokół którego tańczyła i odprawiała indiańskie modły Malwina. Wyzwaniem technicznym było dla mnie zbalansowanie szybko zachodzącego światła słonecznego ze światłem z ogniska — na główny trzon zdjęć miałem dosłownie piętnaście minut”. (więcej…)