gify, twórczość
Skomentuj

Pełne życia gify Magaly Ugarte

Ostatnio pokazywałem czarno-białe, bardzo nastrojowe fotograficzne gify tajemniczego Neto — dziś będą zupełnie inne. Nie licząc kilku bardziej klimatycznych czy smętnych wyjątków, te gify będą bardziej pozytywne — barwne, szalone, nierzadko zabawne.

„Mam na imię Magaly Ugarte” — pisze o sobie autorka gifów — „żyłam jak nomadka w północnych okolicach Meksyku, a teraz żyję w mieście Meksyk. Lubię science fiction i ufo, magię, koszmary po najedzeniu się, rodzinne samochodowe wycieczki przez pustynię, folk i elektronikę, dziewczyńskie drama i filmy, przez które płaczę”. Podobno urodziła się w dniu, kiedy na El Paso w Teksasie samolot wpadł w centrum handlowe.

W sieci można znaleźć o niej trochę informacji, ale przede wszystkim po hiszpańsku (#1, #2, #3). Po angielsku znalazłem tylko jeden artykuł, na Ballad of. Można się z niego dowiedzieć kilku rzeczy. Że większość jej gifów powstaje podczas spotkań z przyjaciółmi — gdy szpiegują sąsiadów, czy opalają się topless. Że jej największym marzeniem jest pracować z Sofią Coppolą. Że lubi filmy Stevena Spielberga, tajemnicze światła, Wesa Andersona, swetry, śnieg, pustynię, kalejdoskopy, miniaturowe małpki i Daft Punk.

Zaczęła tworzyć gify, bo oglądając zdjęcia zawsze czuła, że chce je wprawić w ruch. Bo uważa, że jednym gifem może opowiedzieć historię, do której potrzebowałaby dziesięciu fotografii. Bo uwielbia ich nachalność — nie czekają na kliknięcie „play”, po prostu zapętlają się bez końca. Bo jest w nich życie. I trzeba przyznać, że to ostatnie — życie, jakiś rodzaj fajnej energii, bije z jej gifów najbardziej.

Gify autorstwa Magaly Ugarte znajdziecie na jej stronie, Behance, Tumblrze. Możecie ją też śledzić również na Instagramie.

Skomentuj, jesteśmy ciebie ciekawi