fajne sesje, fotografia, twórczość
Skomentuj

„White Bird” — piękna sesja Katarzyny Czerniak

Fotograficzne połączenie roznegliżowanych kobiet i kwiatów niezwykle łatwo sknocić. Internet jest świadkiem ile tego typu sesji, zamiast poetyckością i prostym pięknym, epatuje pretensjonalnością i nieznośnym kiczem. Kiedy jednak ten motyw ująć dobrze, z wyczuciem i dobrym okiem, przy udziale modelki lubiącej się z obiektywem i fajnego analoga, otrzymujemy efekt przepiękny. Taki, który po raz enty udowadnia, że nie ma w tym świecie nic piękniejszego, niż naturalne kobiece ciało. Przykładem tego jest niniejsza sesja autorstwa Katarzyny Czerniak.

„Zdjęcia wykonane były bardzo spontaniczne, podczas tworzenia zupełnie innego konceptu” — zdradza autorka. — „Poprosiłam wtedy moją znajomą, aby pozowała mi przy przepięknym wtedy kwitnącym owocowym drzewie. Była wiosna, pachniało cudownie kwiatami, a za nami było ogromne pole rzepaku. To był moment, chwila ulotna, podczas której wyjęłam z torby mojego Zenita TTL z Heliosem 58/2 i filmem Kodaka ColorPlus. Serię tych kilku portretów nazwałam »White Bird«, bo postać ze zdjęcia kojarzy mi się z białym ptakiem, kruchym, delikatnym i ulotnym jak ta chwila”.

O sobie mówi tak: „Mam dwadzieścia siedem lat, pochodzę i mieszkam aktualnie w Poznaniu. Niedawno wróciłam ze Szkocji, przepięknej i bardzo inspirującej. Fotografia to całe moje życie — jest moim hobby, pasją, ale też zawodem i sposobem na życie. Zaczęłam w dzieciństwie, bo fotografią pasjonował się mój tata, stąd pierwszy kontakt z fotografią analogową, w której jestem i zawsze będę zakochana. Na co dzień zajmuję się fotografią komercyjną, produktową, reklamową, wnętrz oraz mody — to traktuję jako pracę. Coś zupełnie innego robię po pracy, dla siebie, jako swoje projekty. Cały czas szukam, błądzę pomiędzy dokumentem, portretem a fotografią konceptualną. Kiedyś myślałam, że to wada, iż nie mogę się zdecydować na jeden rodzaj fotografii, dopóki jeden z wykładowców Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu nie powiedział mi, że »odnajdywanie się fotografa w różnych płaszczyznach świadczy o jego kreatywności, nie koniecznie braku zdecydowania« i przestałam z tym walczyć. Głównie tworzę dokumenty i portrety — gdzieś to wszystko ociera się zawsze o mój sposób patrzenia na świat, melancholijność i prostotę, której brakuje dziś coraz bardziej na świecie. Oprócz fotografii interesuję się sztuką współczesną, muzyką eksperymentalną, elektroniczną, wszelką animacją i video, które powoli zaczynam sama tworzyć, aby wprowadzić obraz w ruch z dźwiękiem, co pozwoli mi na jeszcze dokładniejsze wrażenie na bodźce”.

Twórczość Katarzyny Czerniak możecie znaleźć na jej stronie, a także na Vimeo. Możecie ją obserwować na Fejsie i na Instagramie.

Skomentuj, jesteśmy ciebie ciekawi