książki, twórczość
Skomentuj

Czy wilki polują na ludzi? O „Wilkach” Adama Wajraka

„WILKI”, ADAM WAJRAK, 2015, AGORA

Większość ludzi boi się spotkania z wilkami, Adam Wajrak idzie do Puszczy i wyje, żeby je do siebie przywołać. Większość ludzi nie wytrzyma w kompletnym bezruchu nawet godziny, Adam Wajrak wytrzymywał sześć. Większość ludzi nie wytrzymałaby smrodu padliny bez zwrócenia ostatniego posiłku, Adam Wajrak również nie, za to jego żona Nuria, radziła sobie z tym świetnie.

Wilki to książka o bardzo niewielkiej wiedzy ludzi na temat wilków i ogromnym okrucieństwie, które czasem z tej niewiedzy wynikało, czasem ze strachu, a czasem po prostu z ignorancji lub, co gorsza, arogancji. Wilki to również książka o pasjonującym życiu dwójki ludzi Adama Wajraka, jego żony Nurii oraz o ich kundelce Antonii. Pasjonującym przynajmniej dla mnie i innych świrów zakochanych w przyrodzie, bo domyślam się, że nie każdego zainteresuje praca polegająca na przemierzaniu Puszczy w poszukiwaniu padliny, wielogodzinnym obserwowaniu z ukrycia padlinożerców. Licznych próbach uchwycenia na zdjęciu wilków, wielu nieudanych. Czasem złapania jakiegoś w celu założenia nadajnika. Praca, w której jesteś naocznym świadkiem okrucieństwa kłusowników, kiedy próbujesz ratować złapanego we wnyki wilka i wiesz, że istnieje ułamek procenta szansy, że się uda, a mimo to próbujesz, bo znowu się zawiodłeś na człowieku. Tak, to nie jest łatwa praca, ale można jej pozazdrościć.

Człowiek od dawna nie lubi wilków. Raz, że się ich bał, podejrzewał, że jak będzie miał to nieszczęście spotkania wilka w lesie, no ten na pewno go pożre. Dwa, że wilki obwiniano o ataki na zwierzęta gospodarskie i psy. Zaczęłam w myślach szukać punktu trzeciego, ale wygląda na to, że te dwa powody, które nie do końca są nawet prawdziwe, wystarczyły, żebyśmy zaczęli masowo mordować wilki. Prawda jest taka, że te drapieżniki stronią od ludzi, a ataki na zwierzęta gospodarskie zdarzają się, kiedy wataha głoduje od dłuższego czasu lub jest osłabiona przez wybicie jej części.

Wilki to książka dla ciebie, jeśli interesuje cię świat wilków, którego nie znasz, ale również świat ludzi; tego świata, o którym pisze Wajrak, zapewne również nie znasz.

Kup książkę papierową lub elektroniczną.

CYTATY

„Jesteśmy zatopieni w kulturze i podświadomie łapiemy różne przekazy. Słyszymy powiedzenie »Człowiek człowiekowi wilkiem«, które swoimi korzeniami sięga co najmniej starożytnego Rzymu. Oglądamy filmy o wilkołakach. Nasiąkamy bajką o Czerwonym Kapturku albo o trzech świnkach.”

„Wilk jest więc w naszej kulturze demonem, symbolem dzikości, nienasycenia, ciemności, krwiożerczości. Nawet jak się nad tym nie zastanawiamy, ten przekaz powoli do nas trafia i osadza się w najdalszych zakątkach mózgu. Pokłady strachu siedzą sobie potem w naszej głowie.”

„w styczniu 1956 roku minister leśnictwa rozporządzeniem powołał wojewódzkich komisarzy do spraw tępienia wilków. Ci, koordynowani przez naczelnego komisarza, zajęli się organizacją eksterminacji, która w międzyczasie przestała już być pospolitym ruszeniem. Dopuszczone zostało trucie za pomocą strychniny, jak za czasów carskich w Puszczy. Jedną z podstawowych i zalecanych przez komisarzy metod było wybieranie i zabijanie szczeniąt.”

„Na tyłach jednego z domów stała klatka, a w niej uwiązana na łańcuchu siedziała chuda i przerażona wilczyca. Do niewoli trafiła zapewne jako wybrany z gniazda szczeniak, któremu darowano życie. Kiedy tak na nią patrzyłem — chudą, złamaną i zalęknioną — wcale nie byłem pewien, czy podarowane życia nie było gorsze od szybkiej śmierci.”

„Ta białoruska wilczyca była smutnym wygłodzonym cieniem wilka. Może dlatego dawało się nią tak łatwo manipulować.”

„Przed wyjazdem do Polski pojechaliśmy do miasteczka pożegnać się z szefem miejscowych myśliwych, który załatwił nam sfilmowanie wilka. Urzędował tam, gdzie przyjmuje się skórki z zabitych szczeniaków. Zaprowadził nas do garażu. Takiego na niewielką ciężarówkę. Trochę w nim śmierdziało. Kiedy włączył światło, zdębiałem. Cała podłoga była zasłana głowami wilków. Nie czaszkami, ale właśnie głowami — z uszami, oczami, a nawet wywalonymi z pysków jęzorami. Jedne były świeże, inne, zapewne ze zwierząt zabitych zimą, zaczynały się rozkładać. Żadne wilki, ani dorosłe, ani młode, nie mogły się czuć na Białorusi bezpiecznie. Nawet w parku narodowym.”

„Ostatecznie na obszarze większości Europy wilki zostały wybite. Nie było ich, ale strach przed nimi pozostał, skutecznie podsycany przez myśliwych. I literaturę. I sztukę. Ten temat bardzo dobrze się sprzedawał. Jednym z najchętniej kupowanych przez zachodnioeuropejskie salony XIX-wiecznych polskich malarzy był Alfred Wierusz-Kowalski specjalizujący się w malowaniu wilczych ataków.”

„— Zwierzę było wychłodzone i odwodnione. Jama brzuszna pełna ropy, zaczynała gnić, nastąpiła martwica. Tylne łapy prawie nieruchome, bardzo obrzęknięte. Pętla zatrzymała dopływ krwi do tylnej części ciała. Obcięła napletek, wdało się zakażenie — mówił Mariusz.
Wyglądało to bardzo źle. Nie było wiadomo, co robić. W lesie wilk nie miał szans na przeżycie, transport to stres. W końcu Mariusz zdecydował, że zwierzę musi trafić do jakiegoś pomieszczenia.”

książki, twórczość

Autor,

Lubię herbatę, stare zdjęcia, kwaśne jabłka i ładne słowa. Opiekuję się nieokrzesanym psem rasy husky, chciałabym mu kiedyś pokazać morze. Lubię się przyglądać ludziom i na podstawie urywków zdań, drobnych gestów, mimiki, wyglądu pisać w głowie ich biografie. Pokój, w którym mieszkam, powolutku zamieniam w ogród botaniczny. Znajdziesz mnie na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj, jesteśmy ciebie ciekawi