Zero grawitacji, maksimum atmosfery – kogo usłyszymy podczas SpaceFesta 2018

To już jest tradycja, że co roku SpaceFesta, w tej czy innej formie, zapowiadam. Nie jest żadną tajemnicą, że „Spejsa” kocham przede wszystkim za atmosferę, która dzięki zajebistym ludziom i rozmowom przy piwie dopisuje bez znaczenia na lajnap. Oczywiście, jak na imprezę muzyczną przystało, przyciąga mnie również dobór specyficznych dźwięków. Muzyka, jaką na SpaceFeście można usłyszeć, jest mi bliska – melancholijna i nieoczywista, czasem hałaśliwa, innym razem cicha i oszczędna, ale zawsze transowa, wprowadzająca w zamyślenie.

Kosmos w Gdańsku, Gdańsk w kosmosie — kogo usłyszymy na SpaceFest 2017

„Wyczekiwane niczym pierwsza gwiazdka grudniowe święto gitarowych przesterów, noisowych dronów i wszelkich tajemniczych dźwięków kreowanych pod wpływem kosmicznej energii”. Te słowa możemy przeczytać w materiałach prasowych SpaceFesta 2017. Pewnie odbieracie je z przymrużeniem oka, jako trochę marketing, a trochę żarcik, ale wśród moich znajomych to zdanie jest najzupełniej prawdziwe. My czasami już w październiku rozmawiamy o „nachodzącym Spejsie”. Zresztą ja, tu czy ówdzie, zapowiadałem każdą dotychczasową edycję tego festiwalu. Tym bardziej się cieszę, że po raz pierwszy logo Róbmy Dobrze…

Ramona Rey — Jak Ty

Kiedy poznałam Michała miał on kilka swoich muzycznych platonicznych miłości. Jedną z nich była Ramona Rey. Próbował mnie nawet tą miłością do niej zarazić. Gdy obklejaliśmy północną ścianę mojego pokoju plakatami, wyciął z jakiegoś magazynu zdjęcie Ramony i wcisnął między Mileną Lisiecką wróżąca ze szklanej kuli na plakacie „Według Agafii” a słoikiem ogórków marynowanych Agaty Królak reklamującym „Z działki, z lasu i takie tam”. Ten pierwszy podarował mi teatr Jaracza, ten drugi pochodzi z toalety dawnej gdańskiej Fikcji. Na zdjęciu…

Czarna dziura w Gdańsku. Kogo usłyszymy na SpaceFeście w 2016 roku

SpaceFest to gdański festiwal skupiający się na kosmicznej, melancholijnej i nastrojowej muzyce — rozmaitych eksperymentach, muzyce psychodelicznej, shoegazie i space-rocku. Już niedługo, bo 2 i 3 grudnia, w Klubie Żak odbędzie się szósta edycja imprezy. Jak dotąd, na pięć edycji, byłem na czterech. W 2014 przygotowałem zapowiedź, a potem wrażenia. W 2015 pochłonęła mnie czarna dziura. A teraz, w 2016, znów będę, więc stworzyłem tę tekstową pigułkę, żeby was nakręcić.

Oto Turbomiks #2 — paka zarąbistych empetrójek

(For english, scroll down.) Wszystkie złowrogie siły próbowały zablokować publikację drugiej części Turbomiksu — cyfrowe chochliki (miałem awarię dysku i utraciłem niemal wszystkie pliki), Reptilianie (wiadomo, jaszczury są wszędzie), wegetarianie i rowerzyści (no co? teoria spiskowa musi mieć rozmach). W końcu, po kilku miesiącach prac, oto jest — Turbomiks #2, czyli wielgachna paczka empetrójek z zarąbistą muzyką z dwóch różnych kontynentów, a także wysp. Czego na nim nie ma! Jest muzyka na pogrzeby. Muzyka do potańczenia, zarówno klubowo, jak i rock’n’rollowo.…

Oto Turbomiks #1 — paka zarąbistych empetrójek

„Turbomiks #1” to wielgachna paczka mp3 z zarąbistą polską muzyką. Sto czterdzieści trzy utwory trwające łącznie jedenaście godzin z hakiem i ważące półtora gigabajta. Załapały się na nią rozmaite gatunki – rock’n’roll, rock, muzyka klubowa, elektroakustyka, eksperymenty, klasyka, ambient, postrock, słowiańskie techno, synthpop, szczypta rapu. W tym wpisie można paczkę zassać – darmowo i legalnie, bo na wszystkie utwory mam zgodę twórców. Najlepiej słuchać losowo. Czyje empetrójki znalazły się w „Turbomiksie #1”? Lista jest naprawdę, naprawdę zacna. Oto ona w…

Lubię imprezy, na których Marcin Pryt wskazuje mi drogę do WC. Czyli o LDZ Music Festival 2015

Lubię imprezy, na których Marcin Pryt wskazuje mi drogę do wc. A taki właśnie jest LDZ Music Festival — z jednej strony wizjonerski i profesjonalnie organizowany, a z drugiej — ludzki, niszowy, sympatyczny. Zderzenie twórców i odbiorców. Klimatyczne miejsca. Dobre piwo. Różnorodna i ciekawa polska muzyka. Otóż 5 i 6 czerwca stawiliśmy się z Olą na czwartej edycji Eldezetu. Pierwszy dzień odbywał się w Bajkonurze, położonym kawałek od centrum Łodzi. Knajpa jest rzucona gdzieś za plecami budynku chowającego się za…

Podobały mi się zespoły supportujące Snowida. Czyli o SpaceFeście 2014

Że SpaceFest jest moją ulubioną imprezą muzyczną wie już chyba każdy, kto mając nas w polubionych zaglądał w ciągu ostatnich dni na Fejsa. A ponieważ SpaceFest 2014 już za nami, przyszła pora żeby opisać wrażenia. Jednym z elementów tegorocznego SpaceFesta, o którym się dużo mówiło, był plakat. Długowłosy, brodaty samiec alfa, z kobietą przerzuconą przez bark to oczywiście dziarski, przykuwający oko motyw — wisienką na torcie zarąbistości były jednak rajtki, w których stoi Snowid, główny bohater fotografii. Istny szał. Co…

Polećmy w kosmos. Kogo usłyszymy na SpaceFeście w 2014 roku

Jak dotąd byłem na wszystkich trzech edycjach festiwalu SpaceFest i zdecydowanie nie żałuję, bo bawiłem się kosmicznie. W tym roku również będę, do czego zachęcam każdego miłośnika space rocka, shoegaze’u, noise’u, elektronicznych eksperymentów i wszelkich innych przejawów muzyki psychodelicznej. Oto garść wykonawców, których przyjdzie nam zobaczyć i usłyszeć podczas SpaceFest 2014. Brytyjski duet THE KVB gra muzykę, która bardzo mi się podoba. Taka senna mieszanka shoegaze’u, elektronicznych wstawek i wokalu, który odpływa gdzieś w przestrzeń, zarówno w sensie takiego specyficznego…

Zamknij
Sign in
Zamknij
Koszyk (0)

Brak produktów w koszyku. Brak produktów w koszyku.