Michał Szlaga (2013)

Szlaga to fotograf, o którym było głośno chociażby ze względu na jego zdjęcia postoczniowych terenów w Gdańsku. Ale jego fotoblog, to znacznie więcej, bo Szlaga ruiny Stoczni Gdańskiej zestawia z cudnymi portretami i innymi realizacjami, jak choćby wschód Księżyca.

W zależności od nastroju robię chętnie różne fotografie – powiedział mi Szlaga. Czasem portret, gdzie występuję jako zawodowiec, czasem fotografię uliczną malutkim aparatem, gdzie właściwie jestem niewidoczny i anonimowy. Czasem lubię realizować projekty w mojej ocenie ważne społecznie (bo wiem, że to jest ważne), a czasem lubię fotografować pejzaż, jeśli tylko znajdę na to czas. Staram się nie przestać być fotoamatorem, czyli wciąż fotografować z zapałem. Zmiany narzędzia i tematu pomagają mi nie nudzić się fotografią. Staram się zapisywać aktualną rzeczywistość i zestawiać ze sobą jej obrazy. Układać z tego własną opowieść. W realizacjach zawodowych staram się przebijać do druku z jak najprostszymi obrazami. Staram się unikać przekombinowanych rozwiązań, dydaktyzmu. Fotografia zajmuje mi całą przestrzeń życia. Nawet jeśli robię coś innego, lub znajduję się w innej sytuacji to i tak po chwili znajdę w niej coś fotograficznego, zrodzi to nowy pomysł na kolejną realizację, zainspiruje do przetworzenia. Znam siłę przekazu fotografii, więc staram się ją wykorzystać do opowiadania historii. Odrzuca mnie polityka, a raczej to z czym mamy do czynienia od kilku lat w Polsce. Myślę o tym, że dwie partie rozdzierają między sobą społeczeństwo w imię własnych partyjnych interesów. Widzę, że to jest jakiś ponury żart. Wierzę jednak w siłę ludzi, więc mam nadzieję, że to się kiedyś skończy. Częściowo opowiadam o tym w swojej pracy, na tyle ile mogę staram się stworzyć własny sposób oddziaływania na ludzi.

Lubię słuchać ambientu podczas długich spacerów. Nie wychodzę z domu bez plecaka, w którym pomieszkują: latarka, papierowe magazyny, książki, zeszyty, no i mnóstwo papieru, żebym w każdej chwili mógł napisać kolejny list. Czasami fotografuję bezlusterkowcem Fujifilm X-A10, gram na Nintendo Switchu. Zbieram komiksy, książki, no i listy. Często wracam do tych archiwalnych, na nowo je czytając i oglądając wrzucone do kopert załączniki. Kocham ukorzeniać nowe roślinki, oglądać mapy i dotykać drzew. Znajdziesz mnie też na Fejsie i na Instagramie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zamknij
Sign in
Zamknij
Koszyk (0)

Brak produktów w koszyku. Brak produktów w koszyku.