Teraz czytasz
Olga Szczechowska podsumowuje swój 2020

Olga Szczechowska podsumowuje swój 2020

2020 był szalonym rokiem. Panoszący się COVID-19 obrócił wszystko do góry nogami. Przeżyliśmy pełny lockdown, później najróżniejsze obostrzenia i wybiórcze zamrażanie poszczególnych branż. Tak sobie ostatnio pomyślałem, że fajnie byłoby dowiedzieć się, jak w tym szaleństwie odnaleźli się twórcy sztuk wizualnych. Od kilku dni wysyłam do nich ten sam zestaw pytań, z prośbą żeby podsumowali rok 2020 ze swojej perspektywy. Dziś przyszedł czas na Olgę Szczechowską, malarkę, ilustratorkę i autorkę kolaży.

„2020 był dla mnie bardzo udany, chyba najbardziej udany rok w całym twórczym życiu” – napisała w mejlu Olga. – Początek pandemii był dosyć dziwny, straciłam wtedy pracę, ponieważ prowadziłam warsztaty plastyczne dla dzieci w prywatnej pracowni artystycznej. Niestety pracownia musiała się zamknąć. Moim pierwszym krokiem w celu uzyskania jakichś dochodów była »koronawyprzedaż« na moim Instagramie. Wystawiłam wtedy na sprzedaż swoje oryginalne kolaże w atrakcyjnej, według mnie, cenie. Byłam bardzo zaskoczona tak pozytywnym odzewem! To było cudowne uczucie, jak ludzie kupowali sztukę, chcąc mnie wesprzeć. Bardzo im za to dziękuję. Społeczność Instagrama jest dla mnie niesamowita”.

„Przestałam jeździć do pracowni, którą wynajmowałam z moim chłopakiem. Oddałam mu swoją część pomieszczenia. Przeniosłam się z farbami do domu (oczywiście maluję akrylami, dlatego mogłam sobie na to pozwolić, ponieważ nie śmierdzą) i to była bardzo dobra decyzja. Miałam dużo spokoju i dużo czasu na malowanie. I tak powstał pierwszy obraz w czasie pandemii, który po opublikowaniu na Instagramie, praktycznie od razu się sprzedał. Temat całej serii »Pandemic« przyszedł dosyć intuicyjnie, nie zastanawiam się nad tym długo, po prostu zaczęłam malować ogrody i krzaki. Po czasie myślę sobie, że jednak pewnie było to spowodowane zamknięciem i chęcią obcowania z naturą, posiedzenia chociażby w małym ogródku, o którym chyba każdy wtedy marzył”.

Spytana, czy kwarantanna wpłynęła na jej plany, odpisała: „Jestem osobą, która za dużo nie planuje, więc raczej nie. Jeśli już, to pandemia wpłynęła na prywatne plany, święta i wakacje. Po raz pierwszy w życiu spędziłam święta Wielkanocne bez rodziny, co było dla mnie dosyć mocnym przeżyciem. Trochę nie mogłam się z tym pogodzić, ale mam wokół siebie cudowne osoby i okazało się, że to były całkiem fajne święta”.

„W 2020 roku pochłaniało mnie głównie malowanie. Dzięki obrazom z cyklu »Pandemic« dołączyłam do grona artystów reprezentowanych przez międzynarodową galerię Contempop. W ramach tej współpracy moje obrazy poleciały w świat, z czego bardzo się cieszę. Jestem też wdzięczna Michałowi Borowikowi za inicjatywę PolishArtNOW!, która miała wesprzeć polskich artystów w czasie pandemii i całkiem się to udało. Później oczywiście protesty w sprawie prawa aborcyjnego. Przez czas trwania tych największych strajków nie mogłam się skupić na malowaniu. Pochłaniały mnie myśli, co mogę więcej zrobić, oprócz uczestnictwa realnie lub wirtualnie w protestach. Od września rozpoczęłam nowy rozdział – zostałam nauczycielką w technikum. Uczę tam rzeczy związanych z projektowaniem graficznym. Nowe, bardzo ciekawe wyzwanie”.

„Największą dumą jest cała seria malarska »Pandemic«. Oczywiście są tam gorsze i lepsze obrazy, ale większość darzę sporym uczuciem i czasem ciężko się z nimi rozstać. Bardzo się też cieszę z tego, że dziewczyny z Tartaruga Studio, które podziwiam od początku, zrobiły kilim na podstawie mojego rysunku. Lubię też plakat, który stworzyłam w czasie trwania strajku kobiet, wyrażający solidarność osób LGBT z kobietami”.

„Czas pandemii w 2020 roku był dla mnie bardzo łaskawy i podarował mi dużo czasu, który wykorzystałam na malowanie. Na razie czuję, że to był strzał w dziesiątkę. Uwierzyłam w to, że jeśli jest się konsekwentnym, to można zarabiać na tym, co się naprawdę lubi robić. Odkryłam również, że jest sporo osób, które chcą płacić za dobrą sztukę”.

Olgę znajdziecie w różnych zakątkach internetu – na jej stronie, na Fejsie i na Instagramie.

Skomentuj jako pierwszy/a

Skomentuj

Your email address will not be published.

© 2013-2021 Róbmy Dobrze