Sesja Pauliny Maciejewskiej z Gabrysią Mach

To jest jedna z tych sesji, których celem jest po prostu zrobienie pięknych zdjęć pięknej dziewczynie. A że ja lubię obcować zarówno ze szczerością, jak i z pięknem, chętnie ją pokazuję. Zobaczcie fotograficzne pamiątki z pewnego zimowego dnia 2018 roku. Światło wpadające przez dużą ilość okien, piękne loki i wielgachną szpulę.

Sesja nie jest najnowsza, powstała w lutym 2018, ale bardzo ją lubię – czytam w mejlu od Pauliny Maciejewskiej, autorki zdjęć – Przed moim obiektywem stanęła Gabrysia Mach. Fotki zrobiłyśmy w warszawskim studio „Kapsel”. Z założenia miały być to testy agencyjne. Był bardzo mroźny, ale na szczęście słoneczny dzień. Nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszego światła. Jestem słonecznolubnym stworzeniem, nie tylko w codziennym życiu, ale również w fotografii. Byłam wtedy krótko po całkowitej wymianie sprzętu, ta sesja dość symbolicznie rozpoczyna dla mnie nowy etap pracy.

Gabrysia to fenomenalna modelka, bardzo naturalna. Świetnie mi się z nią pracowało, gdyż doskonale wiedziała, co chcę finalnie pokazać. Nieczęsto zdarza mi się pracować z kimś takim. Bardzo urzekła mnie wielka, drewniana szpula (pieszczotliwie nazwałyśmy ją „szpuleczką”). Posłużyła nam jako rekwizyt przy kilku ujęciach. Gabrysia miała bardzo delikatny makijaż, a ubrania pochodziły z naszej szafy. Kilka kadrów z tej sesji pojawiło się na włoskim PhotoVogue, jeden z nich wydrukował magazyn „Digital Camera Polska”.

Zdjęcia Pauliny znajdziecie na jej stronie, na Fejsie i na Instagramie.

Lubię słuchać ambientu podczas długich spacerów. Nie wychodzę z domu bez plecaka, w którym pomieszkują: latarka, papierowe magazyny, książki, zeszyty, no i mnóstwo papieru, żebym w każdej chwili mógł napisać kolejny list. Czasami fotografuję bezlusterkowcem Fujifilm X-A10, gram na Nintendo Switchu. Zbieram komiksy, książki, no i listy. Często wracam do tych archiwalnych, na nowo je czytając i oglądając wrzucone do kopert załączniki. Kocham ukorzeniać nowe roślinki, oglądać mapy i dotykać drzew. Znajdziesz mnie też na Fejsie i na Instagramie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zamknij
Sign in
Zamknij
Koszyk (0)

Brak produktów w koszyku. Brak produktów w koszyku.