Paweł Jóźwiak (2013)

Nie znam Pawła, ale śledzę jego fotobloga już tak długo (spokojnie ze cztery lata), że w pewnym sensie wrósł mi w życie. Paweł ma fajne oko do zdjęć, ale przede wszystkim tam jest mnóstwo życia – uwielbiam takie fotoblogi, gdzie pośród różnych wydarzeń czy innych sesji, widzisz znajomych autora, ich spotkania.

Najchętniej i w sumie najczęściej fotografuję podczas spacerów lub przemieszczania się między punktem A i B – powiedział mi Paweł. Dlatego zawsze staram się mieć przy sobie choćby mały analogowy kompakt. Nie zawsze jest czas na to żeby specjalnie wyjść z zamiarem zrobienia kilku zdjęć. Fotografuję to co wkoło plus najbliższe mi osoby, przyjaciół, choć w większości moje fotografie są bezosobowe lub z anonimowymi postaciami, jakoś tak to czuję. Dla odmiany drugim wcieleniem mnie jako fotografa są zdjęcia koncertowe oraz eventowe. Może w pewien sposób mnie to równoważy, gdyż tu najważniejszy jest właśnie człowiek. Z aparatem praktycznie się nie rozstaję (prawie dosłownie). Wszystko zaczęło się od hobby i od muzyki, a w tej chwili jest to sposób na życie i utrzymanie, czyli praca. Cała przygoda zaczęła się od muzyki i koncertów oraz ogromnej ochoty zatrzymania tych emocji na później i to zatrzymania w ten sposób żeby zdjęcia »było słychać«. Do dziś jedną z ważniejszych inspiracji jest dla mnie muzyka. Obok niej najważniejszy jest film. Raczej ten kameralny, nie blockbusterowy. Chętnie kino europejskie, choć fotograficznie ciągnie mnie bardzo do Ameryki, która jest pewnie u każdego fotografa takim eldorado tematów, emocji i kadrów, które widzi się we własnej głowie nawet gdy nie było się tam nigdy. A gdy potrzebna chwila wytchnienia, odpoczynku od tego wszystkiego z pomocą przychodzi dobry przyjaciel rower lub wyprawa za miasto, albo gdzieś gdzie zielono.

Lubię słuchać ambientu podczas długich spacerów. Nie wychodzę z domu bez plecaka, w którym pomieszkują: latarka, papierowe magazyny, książki, zeszyty, no i mnóstwo papieru, żebym w każdej chwili mógł napisać kolejny list. Czasami fotografuję bezlusterkowcem Fujifilm X-A10, gram na Nintendo Switchu. Zbieram komiksy, książki, no i listy. Często wracam do tych archiwalnych, na nowo je czytając i oglądając wrzucone do kopert załączniki. Kocham ukorzeniać nowe roślinki, oglądać mapy i dotykać drzew. Znajdziesz mnie też na Fejsie i na Instagramie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zamknij
Sign in