Filtruj

„Hubert”; Ben Gijsemans

(2 opinie klienta)

43,80 

W tej ciepłej opowieści, Hubert nie jest ani szlachetnym estetą ani dziwacznym samotnikiem, lecz po prostu mężczyzną, który lubi przyglądać się pięknu.

Na stanie

W tej ciepłej opowieści, Hubert nie jest ani szlachetnym estetą ani dziwacznym samotnikiem, lecz po prostu mężczyzną, który lubi przyglądać się pięknu. (James Smart, The Guardian)

Hubert to introwertyczny mężczyzna w średnim wieku, któremu trudno jest zadomowić się w rodzinnej Brukseli. Jego ograniczone kontakty towarzyskie są nieporadne i bolesne. Światłem w jego życiu jest cotygodniowa wizyta w Muzeum Sztuki, gdzie zanurza się w piękno kobiecej sylwetki. Gijsemans za pomocą powtarzających się kadrów odsłania monotonny rytm życia Huberta. W tym debiucie autor ujawnia swoje wielkie wyczucie złożoności ludzkich zachowań, które ukazuje z drobiazgową starannością. „Hubert” został wcześniej przetłumaczony na język niemiecki, francuski i angielski, a także był przedmiotem wystawy w Królewskim Muzeum Sztuk Pięknych w Brukseli. (Bas Schuddeboom, Lambiek)

Hubert to jedna z tych urokliwych książek, w których niewiele się dzieje a czas płynie wolno. Na kartach medytacyjnego debiutu Gijsemansa podążamy za Hubertem, samotnikiem, którego niewielki świat obejmuje kilka galerii sztuki i jego własne spokojne mieszkanko. Odzywa się on właściwie dwa razy, do gaduły autostopowicza a potem do sąsiadki z piętra niżej, która próbuje go uwieść. Ulgę przynosi mu za każdym razem powrót do własnej ciszy. Młody utalentowany Belg – Gijsemans skupia się na rutynie życia Huberta: portretuje wieszaki na ubrania i kuchenny stół w jego mieszkaniu; jego nieśpieszny sposób poruszania się, ogromniaste okulary i workowatą marynarkę. Hubert regularnie odwiedza brukselskie wystawy sztuk pięknych, a jego kontemplacyjna pasja do klasycystycznych posągów i płócien impresjonistów odmalowana jest w najbardziej przykuwających uwagę kadrach tej powieści graficznej. (James Smart, The Guardian)

Ben Gijsemans jest niezależnym animatorem, ilustratorem i twórcą komiksów z Belgii. Urodził się w Lier w 1989 roku. W przeciwieństwie do większości autorów powieści graficznych, jego korzenie nie tkwią w kulturze komiksowej. Większość inspiracji czerpie z malarstwa, filmu, literatury i sztuk pięknych, co zaowocowało jego niezwykle oryginalnym podejściem do komiksowego medium. W 2012 roku uzyskał tytuł magistra sztuk audiowizualnych na Ghent School of Arts. Następnie spędził kolejny rok w Sint-Lukas School of Arts w Brukseli, uzyskując tytuł magistra sztuki komiksowej w 2013 roku. Zyskał uznanie dzięki przełomowym powieściom graficznym „Hubert” i „Aaron” (2020); obie są subtelnymi portretami bohaterów z głębokimi, wewnętrznymi problemami, którzy uciekają się do eskapizmu, aby uczynić swoje życie możliwym do zniesienia. Pierwsze trzy rozdziały Huberta to praca dyplomowa, dzięki której ukończył studia z wyróżnieniem.

Poza tworzeniem powieści graficznych, Gijsemans pracuje jako niezależny animator i ilustrator. Jego prace pojawiły się w gazecie De Standaard oraz na płytach LP, takich jak „Voluntary Blindness” Isle of Men (2015). Podczas studiów w Gandawie zrealizował krótkometrażową slapstickową animację „Coppers” (2012), stworzoną z różnych ujęć z 18 różnych filmów Bustera Keatona.

Dodatkowe informacje

Waga 0.6 kg
Ilość stron

88

Wydawnictwo

Centrala

Scenariusz

Ben Gijsemans

Rysunki

Ben Gijsemans

Druk

kolorowy

Oprawa

twarda

Tłumaczenie

Agnieszka Bienias

Redakcja

Michał Słomka

Korekta

Gabriela Gańczarczyk

Skład

Kasper Grubba

Tytuł oryginału

Hubert

Język

polski

Format

21,0 x 26 cm

ISBN

978-83-63892-68-5

2 opinie dla „Hubert”; Ben Gijsemans

  1. Katarzyna

    Po przeczytaniu zostaje wrażenie pewnego ciężaru powiązanego z konsternacją, co chyba najbardziej cenię w odbiorze. Możemy przyglądać się, jak Hubert przygląda się, (lub kontempluje) ale nie wiemy, o czym myśli – to jest piękne.
    Warto czytać wolno, trochę jakby w “trybie Huberta”. Będę na pewno do niego wracać, jak i śledzić Gijsemansa.

    Poza tym super, że okładka jest papierowa! Dzięki temu każdy może mieć swojego “Huberta” powycieranego we własny sposób. 😉

  2. Piotr Zybura

    Doskonały, realistyczny rysunek. Introwertyczny bohater + sztuka wysoka. Warto!

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.