Zeszyty Komiksowe 28 — Sto lat polskiego komiksu

16,90  19,90 

4 w magazynie

Dodaj do listy życzeń Dodaję do listy życzeń Dodano do listy życzeń

Drodzy Czytelnicy,
Polacy uwielbiają rocznice. Weźmy „stulecie polskiego komiksu”. Może to prawda, może nieprawda. Może to był komiks, a może – historyjka obrazkowa. Ale trzeba przyznać, że coś w tym jest. Rocznicą można bowiem wzbudzić niemałe zainteresowanie mediów! A to ma jednak na naszym kulturowym ugorze spore znaczenie. Powiedzmy sobie szczerze – jedynymi wydarzeniami, które są w stanie zmotywować głównonurtowych dziennikarzy do zainteresowania się komiksem, są właśnie rocznice – oraz śmierć co bardziej wiekowych komiksiarzy (albo komiksiar).

Brak zainteresowania dawnym komiksem możemy wytknąć nie tylko mediom głównonurtowym. Popularne komiksowe magazyny, portale i fora też na ogół pomijają go milczeniem. Jeszcze komiks peerelowski, szczególnie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, ma do dziś grono fanów, o czym świadczy choćby popularność wznowień, antologii, kontynuacji. W przypadku prac starszych mówimy już tylko o kolekcjonerach, których głos w sferze publicznej praktycznie nie istnieje. Szkoda starego komiksu, tym bardziej więc należy się cieszyć, że istnieje powód, żeby o nim rozmawiać. Z tego właśnie powodu – nie narzekajmy i nie krytykujmy, choć oczywiście nad meritum sprawy warto się zastanowić. co w tym numerze robimy.

Niniejszy numer jest dla mnie znaczący z jeszcze innego powodu: jest to pierwszy od piętnastu lat numer, którego nie jestem redaktorem naczelnym. Przekazałem pałeczkę Michałowi Traczykowi. Jestem stuprocentowo pewien, że będzie on w stanie świetnie pokierować zespołem redakcyjnym i że „Zeszyty Komiksowe” mają przed sobą jeszcze wiele lat i wiele sukcesów.

A tymczasem… Poczytajmy wspólnie (nie tylko) o komiksowych starociach!
Michał Błażejczyk

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.