Teraz czytasz
Tomasz Kaczkowski (2013)

Tomasz Kaczkowski (2013)

+15
Zobacz galerię

Absolwent łódzkiego ASP na wydziale tkaniny. Dyplom robił w 2004, z… dywanów. Łodziak mieszkający we Wrocławiu. Rocznik 78. Sam siebie opisuje w brodzie i w okularach, ale poniżej możecie go nie tylko zobaczyć, ale również usłyszeć. Do czynu!

Bohaterem tego odcinka jest Tomasz Kaczkowski. Wokalista zimno falowego zespołu Wieże Fabryk. Twórca czaderskich dywanów. Rysownik. Ilustrator. Słowo pasja kojarzy mu się raczej z brakiem zarobku, choć on sam ma szczęście zarabiać na tym co kocha od dziecka – na rysowaniu (no i ogólnie na grafice/ilustracji).

Od zawsze kocha też komiksy i muzykę. Tę ostatnią nawet realizuje, choć bez zarobku, już szmat czasu, bo Wieże Fabryk grają od 2001 roku. Za nastolatka zasłuchiwał się w kasetach kupionych w Bomanie (taka legendarna budka z tiszertami zespołów rockowych i kasetami, stojąca przez lata przy Piotrkowskiej w Łodzi) i U Wojtka. Słuchał głównie doom, black i death metalu lat 90. i punkowych audycji nagrywanych z radia. Słuchanie metalu nie przeszło mu do dziś.

Pozostała mu duża część z tamtych zbiorów kaset. I tych kupowanych, i tych przegrywanych ręcznie, z przerysowaną okładką (choćby pierwsze Pyogenesis czy Cemetary). Po latach udało mu się nawet kupić je w oryginale z tamtych lat. Jakoś ten nośnik dobrze mi się kojarzy – mówi – i w tych czasach trochę brakuje mi tej magii. Podobno wciąż kupuje niektóre nowe materiały właśnie na kasetach.

Jeśli chodzi o marzenie Tomka, chciałby robić obrazki, jak najdłużej się da. Opisał to tak: Nie powiem, że do śmierci, bo to może zbyt szybko nastąpić. Dlatego powiem, że do później starości. Spytany czy miewa koszmary, odpowiedział, że jeśli koszmarem jest smutek i wypadające zęby, to czasem tak. Dodaje, że najbardziej zapadają mu w pamięć wszystkie sny, w których wypadają mu zęby i zachłystuje się własną krwią. Straszne rzeczy, trzeba przyznać.

Pomysły na jego prace powstają różnie, często w postaci szkiców robionych w knajpie, by później dokończyć najciekawsze w Photoshopie. Różne zresztą są i same prace. Kiedy się przegląda jego portfolio widać przynajmniej kilka różnych stylów.

Nie zawsze jest to dobrze, ale w przypadku Tomka akurat jest. Z jednej strony czarno-biały klip, zimna fala, wojna, wojna!, a z drugiej – barwne, wariackie ilustracje. Z jednej, photoshopowe, wypolerowane ilustracje, z drugiej – klasyczne, czarno-białe rysunki. Wszystko zrobione w interesujący, wyrazisty sposób.

Skomentuj jako pierwszy/a

Skomentuj

Your email address will not be published.

© 2013-2020 Róbmy Dobrze